Trener na baterie

Policzy za Ciebie kalorie, zaplanuje ćwiczenia… Elektroniczne gadżety ułatwiają trening nie tylko fanom nowych technologii.

Nie musimy sprawdzać już z mapą ani tabelą kalorii, jaki dystans przebiegliśmy dziś rano. Więcej, czy mniej niż wczoraj? Zrobią to za nas nowoczesne gadżety. Obecnie hitem są bransoletki monitorujące każdą aktywność fizyczną i motywujące do wysiłku za pomocą punktów, które zdobywamy za ćwiczenia – wystarczy nosić ją na nadgarstku. Zebrane przez takie urządzenie informacje przesyłane są do iPhone’a i do Internetu, gdzie osiągnięcia możemy porównać z wynikami naszych znajomych oraz zaplanować dalszy trening, dzięki specjalnym aplikacjom oczywiście.

Jeżeli akurat nie chcemy inwestować w sprzęt, wystarczą aplikacje na smartfona, które często są darmowe. Jest w czym wybierać. Przykładem są aplikacje, które pokazują pozycje jogi, dają wskazówki, jak prawidłowo wykonywać ćwiczenia, wyświetlają filmiki. Inne (np. DailyBurn) pokazują, jaka kolejność ćwiczeń będzie dla nas najbardziej optymalna.

W deszczowe dni, gdy nie mamy ochoty wychodzić z domu, możemy podkraść swojemu dziecku (albo chłopakowi) konsolę do gier. Mają one przystawkę wykrywającą ruch oraz elektroniczne maty do ćwiczeń. Do Xboxa pasuje przypominający kamerę Kinect, który obserwuje każdy nasz ruch. Dzięki temu możemy uprawiać fitness (gra „Your Shape: Fitness Evolved”), a nawet boksować (bezboleśnie), biegać i grać w tenisa pod okiem światowej sławy sportowców (gra „MiCoach The Video Game”). Konsola Playstation w sportową maszynę zmienia się dzięki kontrolerowi Move. Do konsoli Wii dołączana jest Wii Fit Plus, która umożliwia wirtualne ćwiczenia na snowboardzie, kung-fu, a nawet szalonej zumby. Konsola Playstation w sportową maszynę zmienia się dzięki kontrolerowi Move. Jak widać sport nie musi być nudny!