Wszyscy kochają 27minut!

We all <3 27m:nut!!!

 

To będzie nasz rok!

Zmotywowani, pełni energii i sił meldujemy gotowość do szerzenia idei EMS! 🙂

 

Czekamy na Was w naszym Salonie, na Francuskiej 5 w Warszawie.

 

Do zobaczenia!

 

ps. Szczęśliwego Nowego Roku!

TOP 10 aktywnego człowieka wg 27m:nut

1. Wracaj z pracy… biegiem!

Fakt, mogą się na ciebie dziwnie patrzeć, ale od czego jest silna psychika? Pomyśl, że każde szydercze spojrzenie przechodniów to kilka gramów mniej w udach!

 

2. Nastaw budzik trochę wcześniej

Rozciągnij dobę, to proste. Postaw budzik na półce tak, byś musiał wstać, by go wyłączyć.

 

3. Ćwicz w przerwie na lunch

Po pierwsze – zjesz mniej. Po drugie – w 15 minut można zrobić kilka powtórzeń ulubionych ćwiczeń, pobiegać po schodach, zrobić 50 przysiadów.

 

4. Ćwicz z dziećmi

Rada dla tych, których dzieci są wymówką na wszystko. Nie możesz ćwiczyć, bo masz dziecko? Ćwicz z dzieckiem!

 

5. 27 minut

Umów się na sesję w 27m:nut. Uzależnisz się nie tylko od efektów, ale i czasu, który dzięki temu zaoszczędzisz.

 

6. Randkuj na siłowni

Połącz przyjemne z pożytecznym.

 

7. Ćwicz, gdy musisz czekać

Kolejka na poczcie? Napinaj mięśnie brzucha. Czekasz na autobus? Napinaj pośladki. Nie bój się, nikt tego nie zauważy:)

 

8. Ćwicz, gdy oglądasz TV

Dr House się nie obrazi, gdy będziesz podziwiać jego talent trenując na rowerku stacjonarnym.

 

9. Zamień windę na schody

Godzina wchodzenia po schodach to około 400 kalorii mniej. Od dziś winda jest Twoim wrogiem, a schody najlepszym kumplem.

 

10. Zatrudnij trenera osobistego

Gdy masz problemy z motywacją – zapłać. Nic tak nie działa, jak poczucie dobrze zainwestowanych pieniędzy… a i żal odpuścić, prawda?

Narty i inny sprzęt

Uwaga, sezon na sporty zimowe dopiero teraz zacznie się na dobre! Narty – wielka frajda, ale też wielkie przygotowania, wiele pytań i wątpliwości, a świetnie dobrany sprzęt i ubranie to podstawa bezpiecznej jazdy. Jeśli macie pytania dotyczące nart oraz innego sportowego sprzętu zimowego – sprawdźcie, czy nie znajdziecie odpowiedzi w naszym materiale!

 

Najczęstsze błędy popełniane przy doborze butów narciarskich (Ryszard Bonikowski, studio-sport.pl)

„Nie spiąłem jeszcze klamer, ale już czuję, że te buty są za małe. Poproszę o większe.”

Aby ocenić, czy rozmiar jest właściwy należy dokładnie spiąć klamry i przyjąć pozycję narciarską, czyli kolana lekko ugięte a goleń oparta o język. Dopiero w takiej pozycji pięta wypełnia przygotowane dla niej wgłębienie i cała stopa się cofa. Poza tym pianka wypełniająca wnętrze buta będzie się jeszcze dopasowywać do nogi na zasadzie ubicia. Z czasem przybędzie nieco przestrzeni. Musimy to uwzględnić. Dlatego dobrze dobrane buty to te, w których w pozycji mocnego ugięcia kolan swobodnie poruszamy palcami, a w pozycji wyprostowanych kolan palce delikatnie wyczuwają koniec kapcia.

 

„Buty wydają się być wygodne, ale chciałbym się jeszcze upewnić i przetestować je w domu. Czy mogę je wypożyczyć na weekend?”

Z wypożyczeniem pewnie nie będzie problemu, tylko co z tego? Czego więcej się dowiemy? Proces adaptacji wkładki wewnętrznej trwa tygodniami. Dwa wieczory niewiele zmienią. Poza tym, jeśli zapniemy klamry, lecz nie będziemy się ruszać, to w naturalny sposób zamkniemy dopływ krwi i zaskakująco szybko doprowadzimy do zjawiska „mrowienia”. Podczas ruchu problem ten nie istnieje. Mięśnie tłoczą krew do stopy i problem znika.

 

„Załóż dziecko te buty i pochodź chwilę po sklepie. Sprawdź, czy coś cię nie uwiera.”

W butach narciarskich częściej jeździ się niż chodzi. Lepszym sposobem weryfikacji wygody jest uginanie kolan podczas serii lekkich przysiadów. Musimy obserwować zwłaszcza strefę języka. Najczęstszym problemem jest miejsce, w którym kończy się plastikowa skorupa buta zewnętrznego. Powyżej tej strefy język ugina się nieco mocniej i często dochodzi do punktowego ucisku. Pamiętajmy – kość piszczelowa jest mocno unerwiona i nie osłaniają jej żadne mięśnie. Dlatego starajmy się szukać takich butów, w których rozkład sił w tej strefie jest najbardziej równomierny. Spróbujmy też wspiąć się na palce i oceńmy, na ile dobrze trzymana jest pięta. Całkowicie unieruchomić jej się nie da, ale im mniej luzu, tym lepiej.

 

Podział butów narciarskich (Ryszard Bonikowski, studio-sport.pl)

Buty narciarskie podzielone są na 3 podstawowe segmenty:

dla początkujących
dla zaawansowanych
sportowo-instruktorskie

Istnieje jeszcze 4-a kategoria, czyli buty Racingowe, ale jest to już raczej narciarski hardcore. Trudno więc mówić w tym przypadku o całodziennej jeździe.

 

Wraz z gradacją kategorii zmienia się szerokość, sztywność i kąt pochylenia.

szerokość odpowiada za sterowność nart. Buty węższe poprawiają sterowność w zakresie większych prędkości. Przypomina to trochę układ kierowniczy w aucie – zbyt duże luzy kierownicy mogą być bardzo niebezpieczne przy wyższych prędkościach. Zupełnie jednak nie przeszkadzają podczas ćwiczeń na placu manewrowym.
Sztywnością w butach narciarskich nazywamy opór cholewki pod naciskiem naszych goleni. Przypomina to z kolei działanie amortyzatora. Przy pokonywaniu ciasnych zakrętów z dużą prędkością przydatne jest sztywniejsze zawieszenie. Dlatego wybierając sztywność butów, bierzmy pod uwagę naszą własną masę i prędkości, z jakimi będziemy się poruszać.
Wybierając kąt pochylenia butów należy uwzględnić prędkości jakie rozwijamy na nartach. Mocne pochylenie zmusi nasze kolana do mocniejszego ugięcia i obniży środek ciężkości. Dzięki temu manewrowanie nartami stanie się bardziej dynamiczne. W przypadku osób początkujących może to być jednak utrudnienie.

KTÓRA MARKA JEST NAJLEPSZA? (Ryszard Bonikowski, studio-sport.pl)

Pytanie pozornie naiwne. W końcu poziom technologii jest dość wyrównamy. W obrębie każdej marki mamy dziesiątki różnych modeli, z których jedne są mniej a inne bardziej udane. Poza tym trudno mówić o butach idealnych, skoro każda stopa jest nieco inna. Niemniej istnieje coś takiego jak doświadczenie i tradycja. Większe zaufanie miałbym do firm, które projektują buty narciarskie „od zawsze” niż do tych, które wprowadziły ten produkt do swojej oferty dopiero w ostatnich latach. Na rynku butów mamy więc z jednej strony takich gigantów jak Nordica, Tecnica, Salomon. Mamy też debiutantów – Head, Atomic, Fisher, Rossignol. Te marki kojarzyły się nam do tej pory z produkcją nart, a konstruowania dobrych butów dopiero się uczą. Nie twierdzę, że nie da się znaleźć i tutaj ciekawych butów narciarskich, ale poszukiwania rozpocząłbym od marek sprawdzonych. Polecałbym również różnorodność w doborze sprzętu i nieidentyfikowanie się wyłącznie z jedną marką. Początkującego narciarza łatwo poznać po tym, że cały sprzęt, od nart po kask, nosi z tym samym logo. Pamiętajmy – jedne firmy specjalizują się w nartach, inne w odzieży, a jeszcze inne w produkcji sprzętu odpowiedzialnego za nasze bezpieczeństwo. W każdej dziedzinie są specjaliści.

 

Dobór nart (Michał Saniewski, active sport)

Sezon narciarski coraz bliżej, warto zatem poznać podstawowe zasady w doborze sprzętu.

Przy zakupie nart najważniejszym kryterium są nasze umiejętności, waga oraz wzrost. Będą one warunkowały wybór odpowiedniej dla nas narty. Aktualnie na rynku mamy ogromny wybór kolekcji najlepszych światowych firm, wśród których każdy na pewno może znaleźć odpowiednie dla siebie deski. I chociaż najlepiej kupować narty za poradą kogoś doświadczonego, jeśli kogoś nie takiego nie mamy, musimy zaufać sprzedającemu, osobiście polecam mniejsze, wyspecjalizowane punkty sprzedaży.

 

Dla ułatwienia podzieliłem narciarzy na trzy grupy:

 

Początkujący – polecam krótkie narty carvingowe z małym promieniem skrętu, dzięki wcięciom pod wiązaniem ( taliowaniu ) pozwalają na łatwiejsze skręcanie, takie deski powinny być mniej więcej o 10-15cm krótsze od swojego właściciela. Jeśli masz zatem 180cm wzrostu powinieneś kupić narty 165cm-170cm, w dużym uproszczeniu narty powinny sięgać ci do brody lub nosa. Pamiętaj że narta krótsza będzie wolniejsza, ale zdecydowanie łatwiejsza w manewrowaniu, dzięki czemu twoje postępy w narciarstwie będą widoczne już po weekendowym wyjeździe. Narta dla początkujących musi być dość miękka aby „słuchała” komend właściciela – narta z tej grupy muszą wybaczać błędy. Najczęściej konstrukcja tej klasy nart to połącznie rdzenia drewnianego z kompozytem. Jeśli chodzi o flex ( twardość ) butów narciarskich kształtuje się w przedziale między 40-60.

W tej klasie nart polecam:

Atomic Cloud Six ( damska ), Rossignol Attraxion Xelium ( damska ), Voelkl Sensor 1 ( męska ), Dynastar Speed Limited ( męska ).

 

Średnio zawansowany – to osoby które spędziły już kilka sezonów na nartach, jeśli umiesz kontrolować swoją prędkość, inicjujesz skręty na krawędziach zjeżdżasz z czerwonych tras – to spokojnie możesz mówić o sobie: średnio zawansowany. Narty z tej grupy są zdecydowanie mocniej wcięte w talii, a wewnątrz niej znajduję się konstrukcja drewniana. Połączenie różnych rodzajów drewna daje odpowiednią twardość narty. Narciarze z tej grupy powinni dobierać narty niższe od wzrostu o ok. -5 do -10cm. Bardzo popularną w tym sezonie technologią występująca w nartach dla średnio zawansowanych jest tzw. Rocker. Specjalnie adaptowana do nowego profilu narty geometria i konstrukcja pozwoliła na osiągnięcie niesamowitego efektu – łatwość skrętu narty krótkiej i stabilność, szczególnie przy dużych prędkościach, narty długiej. Jeśli chodzi o buty ich flex powinien być w przedziale 60-80.

W tej klasie nart polecam:

Rossignol Persuit 14X Basalt ( męska ), Atomic Redster ST ( meska ), Rossignol Temptetion Xelium ( damska ), Salomon Orgins Lava ( damska ).

 

Zawansowani – moim zdaniem narciarze zawansowani zupełnie nie potrzebują rozprawki jak dobrze przygotować się do sezonu. Każdy, kto już dobrze jeździ na nartach wie, czego oczekuje od sprzętu. Narty dla zawansowanych są bardzo dobrze taliowane, sztywne i nie wybaczają błędów. Tytanowe krawędzie, karbonowe wstawki wzdłuż narty powodują jej usztywnienie i mały promień skrętu. Buty dla zawansowanych narciarzy powinny mieć indeks twardości w granicach 90-120.

W tej klasie nart polecam:

Rossignol 9S ( męska ), Fischer RC4 World Cup ( męska ), Head MYA 7 ( damska ),

Rossignol Attraxion 8 ( damska ).

 

Dobór reszty ekwipunku (Michał Saniewski, active sport)

Mamy już narty i buty. Czas na resztę ekwipunku narciarza. Potrzebujemy jeszcze kijków, kasku, gogli. Kijki dobiera się stosunkowo łatwo. Stojąc w butach narciarskich na nartach i trzymając kije za uchwyt, kąt między ramieniem a przedramieniem powinien być prosty. Taka właśnie powinna być długość kijków. Jeśli chodzi o okulary i gogle, to jest to ekwipunek, o którym często zapominamy lub go nie doceniamy. Musimy uświadomić sobie, że narciarstwo jest uprawiane w bardzo ekstremalnych dla oczu warunkach. Często jeździmy na znacznych wysokościach, gdzie promienie UV są bardzo intensywne, dodatkowo wszędzie dookoła jest biały śnieg, który doskonale je odbija, do tego dochodzi wiatr i opady śniegu. Wszystko to powoduje poważne ryzyko uszkodzenia wzroku i aby się przed tym zabezpieczyć, należy bezwzględnie jeździć w okularach z dobrym filtrem UV lub w markowych goglach, których szybki także posiadają odpowiednie filtry. Na koniec pozostaje zatroszczyć się o kask. Na szczęście jest on coraz częściej spotykany na stokach. Głowa jest niezwykle delikatną częścią ciała. Upadek na oblodzonym stoku, zderzenie z innym narciarzem czy z drzewem to niestety nieodosobnione zdarzenia. Szczególnie od momentu wprowadzenia do sprzedaży nart taliowanych, tzw. carvingowych, urazowość narciarstwa zdecydowanie wzrosła. Jest to spowodowane większymi prędkościami uzyskiwanymi na tych nartach oraz zdecydowanie krótszym okresem nauki, co powoduje, że niedoświadczeni narciarze szybko czują się pewnie na nartach i pozwalają sobie na coraz więcej, często nie umiejąc zapanować nad sprzętem w sytuacjach awaryjnych.

Wyposażeni w powyższą wiedzę, sprzęt i odrobinę rozsądku możemy zaczynać sezon narciarski 2012/2013.

 

Przygotowanie i dobór nart (Mikołaj Pytel, airbike.pl)

Przygotowanie się do sezonu wiąże się z serwisem, albo zakupem sprzętu i sprawdzeniem w jakiej jest się formie. Warto też, jeśli chcemy naprawdę dobrze czuć się na nartach, przetestować wszystkie modele i wybrać pasujący, co jest radą często przytaczaną na forach, a która mnie osobiście przyprawia o śmiech. Profesjonalnym testerom sprawdzenie kolekcji na dany rok zajmuje kilka dni, a i tak jest to po łebkach, ja jeżdżąc na nartach kolekcyjnych na prezentacjach prowadzonych przez importerów musiałem prowadzić dokładne notatki, żeby na koniec wiedzieć które deski jak odbierałem. Jest to zadanie dla ambitnych i dodatkowo utrudnione przez niekoniecznie taki sam stan nart w wypożyczalniach. Warto więc poczytać wyniki testów, lub przynajmniej znaleźć sprzedawcę, który był na testach i podpowie, jak które narty jeżdżą, a przez to jak będą nam pasować, potem serwis, który naprawdę o nie zadba, a nie tylko wrzuci do kombajnu. Co do formy to mogę jedynie podpowiedzieć o porozmawianiu z trenerem, sprawdzeniu jak kondycyjnie organizm jest wydajny i poćwiczenia zestawu na rower i wiosełka. Nie są to dokładnie te same zestawy mięśni, ale powinny dać dobre efekty.

 

Dobór sprzętu obecnie, jeśli jest trudny, to tylko z jednego powodu – mamy za dużo ofert, okazji, jesteśmy bombardowani zawsze najlepszą ofertą. Jeśli jednak chcemy kupić sprzęt który będzie nas satysfakcjonował jest kilka kluczowych elementów o których warto powiedzieć.

W obecnych warunkach, w Naszej szumnie określanej Dobie, rozwój technologiczny z jednej strony, a agresywność działań marketingowych z drugiej doprowadziły do bardzo trudnej dla sprzedawców sytuacji. Nie ma nart złych. Nie ma nart trudnych. Wszystkim da się pojechać przy minimalnych już umiejętnościach. Oczywiście narty typu race dalej będą wymagały dobrej kondycji, natomiast grupa easy nie pozwoli wjechać na trudniejsze trasy, ale nawet teoretycznie trudne narty wymagają bardzo małych umiejętności. Jest to żartobliwie określane jako „efekt prezesa” czyli trendu, według którego należy niezależnie od umiejętności jeździć na najdroższym sprzęcie na jaki nas stać.

 

Dobór nart powinien składać się z dwóch części – zawsze najważniejsze jest określenie swoich chęci, osobiście, dopytując się klientów o ich marzenia narciarskie stworzyłem na potrzeby szkolenia nowych sprzedawców zestaw pytań, na który odpowiedzi gwarantują zadowolenie z jazdy:

jak szybko chcę jeździć,
jak ciasny promień skrętu – czyli na krechę czy slalomikiem ciasnym,
gdzie chcemy jeździć – czyli trasa dobrze przygotowana – jak np. alpy włoskie lub austriackie, stoki we francji itp., średnio przygotowana – jak w naszym rodzimym kraju i u sąsiadów na południu, czy może chcemy oprócz tego czasem wyjechać poza obszar przygotowany, aż do pytania jak często skaczemy z helikoptera na dziewicze stoki ,
wzrost, waga i jak pewnie czujemy się na nartach
To ostatnie pytanie celowo zadaję razem – ma ono trochę mniejsze znaczenie do doboru samych nart, ale te trzy parametry razem, jako kombinacja, ustalają dlugośc dobieranej narty i ewentualnie mogą mieć wpływ na sztywność narty – specjalnie piszę, że mogą, ponieważ jak już pisałem jest to bardzo drugorzędne przy stosowanych obecnie technologiach.

Drugą część stanowi dobór wizualny i czasem nawet wręcz technologiczny. Jeśli interesuje nas to, żeby narta była jak najnowocześniejsza i wyprzedzała technologicznie pozostałe, warto zwrócić uwagę na firmy spoza segmentu mainstream, czyli zamiast najbardziej znanych desek Rossignolla lub Atomica warto dowiedzieć się co oferuje Blizzard czy Dynastar. Warto, ponieważ są to firmy tzw. techniczne, Dynastar testuje nowe technologie zanim trafią do Rossignolla, jako część tej firmy, natomiast Blizzard stanowi pole doświadczalne dla koncernu Volkl/Marker i obecnie produkuje chyba najlżejsze narty w porównywalnych segmentach przeznaczenia. Polecam zajrzeć do katalogów i po odpowiedzeniu sobie na pytania z części pierwszej dobór sprzętu powinien być świetną zabawą. Albo, jeśli taka przyjdzie nam ochota ciężkim testem dla sprzedawcy.

 

Serwisowanie sprzętu (Mikołaj Pytel, airbike.pl)

Serwis. Paradoksalnie obecnie przygotowanie posiadanych już nart do sezonu będzie stwarzało większy problem niż zakup.

 

Po wielu latach w branży sportowej, pracując z rowerami, nartami, podczas zawodów jak i na co dzień z klientami zauważam i mogę po cichu podpowiedzieć, że wiele serwisów wmawia wszystkim, wyższość usługi wykonanej maszyną do ostrzenia i smarowania nart, w momencie gdy tak naprawdę jest to wygodne tylko dla serwisu.

Otóż po pierwsze, nikt obecnie, prowadząc serwis, nie powie, że robi cokolwiek „po łebkach”. Z drugiej strony każdy serwis korzystający z maszyn do ostrzenia i smarowania, mówię tu zarówno o takich małych kubełkach z przewijaniem taśmy, jak i o dużych centrach obróbczych, idzie po łatwej dla serwisantów, ale bardzo niedobrej dla klientów ścieżce. Wykonane w ten sposób serwisy cechują się kilkoma detalami przynajmniej niepozwalającymi w pełni cieszyć się z możliwości posiadanego sprzętu, a w pewnych wypadkach wręcz niszczą sprzęt.

Mówię tu głównie o ostrzeniu maszynowym krawędzi, które odbywa się za pomocą raz ustawianego i niezmienianego później już raczej kąta, który jest uśredniony – to zwykłe lenistwo serwisantów, które nie pozwala w pełni cieszyć się jazdą. Natomiast zwykle wykonywane jest dodatkowo z dużym dociskiem zakładanym maszynowo lub ręcznie, co już jest działaniem bezpośrednio skracającym żywotność narty poprzez nadmierne zeszlifowywanie krawędzi. Jest to zabieg przez jednych robiony z lenistwa (czasem nie chce się serwisantom czyścić krawędzi z rdzy) lub niewiedzy, a są wypadki kiedy jest to robione celowo, szczególnie przez firmy w których serwis jest tylko dodatkiem do sklepu.

Kolejną czynnością narażoną na lenistwo i przez to potrafiącą nie pozwolić cieszyć się jazdą jest smarowanie. Wykonanie tej czynności maszynowo przede wszystkim oznacza skorzystanie ze zbiornika ze smarem krążącym cały czas w maszynie i oczywiście wymienianym jak się skończy, przez co nie mamy w ogóle wpływu na to na jakie warunki jest smar, nie mówiąc o jego jakości i tak drobnej niezauważalnej cesze jak przepracowaniu przez długie krążenie w maszynie.

 

Dlatego bardzo polecam trochę czasu poświęcić na znalezienie serwisu, który oferuje ręczne ostrzenie każdej pary nart zgodnie z naszymi chęciami, z możliwością dobrania parametrów narty do tego jaki jest poziom jeźdźca, po jakich trasach zamierzamy się poruszać i nawet w jakim okresie. Trasa i okresy wiążą się z doborem smaru, a czasem nawet modyfikacji kąta pod którym jest ostrzona narta.

Co do detali doboru polecam zapytać przy zamawianiu serwisu – w końcu coś jest jeszcze tajemnicą zawodową serwisantów 😉

 

ASUS i Ty! Bądź w formie!

Właśnie rozpoczęła się akcja, w której Czytelniczki Shape będą walczyły o idealną sylwetkę!

W akcji ASUS i Ty! Bądź w formie! bierze udział 5 czytelniczek miesięcznika Shape – Patrycja, Kasia, Magda, Ania i Dorota. Będą one trenować w salonie 27minut, pod okiem trenera Szymona Bartoszka. O ich dietę zadba SetPoint Doradztwo Żywieniowe.

Każda z ochotniczek swój dzienny treningowy plan będzie zapisywała w tablecie MeMO Pad HD7 marki Asus. Łatwy sposób na pilnowanie harmonogramu, sprytny trening w 27minut, a do tego ważne wskazówki dieteyków – to połączenie to sukces!

1380081_385730104863994_1469103697_n1

odchudzająca ściema

Chcemy schudnąć. Chcemy dobrze czuć się we własnym ciele. Chcemy być zdrowsi, poprawić swoje samopoczucie, kondycję. Mamy silną motywację przez krótki czas, potem nadal chcemy coś zmienić, ale nagle okazuje się, że przeszkody, które sami przed sobą stawiamy, są nie do pokonania.

19

Największą przeszkodą jest lenistwo, wiara w cuda. A teraz pytanie – gdyby reklamowane cuda naprawdę działały, czy byłoby tak wiele zaniedbanych osób?

Reklama ma wielki wpływ. Może dlatego, że sprzedaje złudę szybkiego efektu. Kapsułki, saszetki, napoje. Odchudzająca kawa, odchudzające płatki, odchudzające pączki… a to wszystko okraszone sporą ilością chemii. Kapsułki na dzień i na noc, koktajle, zupy, napoje, przyprawy – całe menu można teraz skomponować ,,z proszku’’. Nie jest to ani zdrowe, ani tanie. Nie sprawi też, że będziemy silniejsi, że uda nam się wbiec na 5 piętro bez zadyszki, nie poprawi mięśni brzucha, ani ramion.

Czy wiecie, że ufając cudownym środkom odchudzającym oddalacie się od upragnionego efektu?
Czy zdajecie sobie sprawę, że litry czerwonej herbaty wcale nie zamienią tkanki tłuszczowej w mięśnie?
Czy myślicie, że w ciągu tygodnia da się zneutralizować miesiące niezdrowego trybu życia?

27m:nut to szansa na skrócenie ciężkiej pracy nad piękną sylwetką. Nie ominą cię jednak zakwasy i zmęczenie, nie damy ci odpocząć. Cuda na drodze do piękna i zdrowia nie istnieją, my mamy tylko przepis, jak zrobić to optymalnie szybko i skutecznie.

SUBIEKTYWNY RANKING KURORTÓW NARCIARSKICH CZ. II

Rozpoczyna się sezon narciarski. W poprzednim wpisie przedstawiliśmy Wam nasze ulubione zagraniczne kurorty narciarskie. Tym razem przedstawiamy nasze ulubione miejsca w Polsce.

 

Szklarska Poręba – Ski Arena Szrenica

Jest to jeden z najbardziej nowoczesnych ośrodków narciarskich w Polsce, dopasowany poziomem zaawansowania zarówno do początkujących, jak i zaawansowanych amatorów białego szaleństwa. Na całej długości nartostrad (ponad 9 kilometrów) zainstalowany jest system sztucznego dośnieżania. Ponadto jedna z nartostrad – Puchatek (ok. 1500 m) – na całej długości posiada sztuczne oświetlenie, co pozwala na organizowanie nocnych zjazdów.

Ilość wyciągów: 3 koleje linowe, 5 orczyków.

Ilość tras: 2 łatwe, 4 średnio-trudne oraz 1 trudna.

 

Gorce – Chabówka

Chabówka leży kilka kilometrów na zachód od Rabki. Jest to idealny ośrodek dla początkujących narciarzy oraz rodzin z dziećmi. Łatwe trasy zjazdowe są obsługiwane przez dwa orczyki. Sztuczne dośnieżanie stoku oraz sztuczne oświetlenie pozwalają na komfortową jazdę. Przy wyciągach funkcjonuje także szkółka narciarska i serwis narciarski.

Ilość wyciągów: 2 orczyki.

Ilość tras: 0,5 km tras łatwych.

 

Beskid Niski – Chyrowa

Chyrowa położona jest na północnym krańcu środkowej części Beskidu Niskiego, kilka kilometrów na zachód od Dukli. Na stokach znajdują się bardzo dobre trasy zjazdowe. Działa tutaj stacja narciarska składająca się z dwóch wyciągów orczykowych. Stok jest sztucznie dośnieżany, ratrakowany i posiada sztuczne oświetlenie. Przy wyciągach funkcjonują wypożyczalnie i serwisy sprzętu narciarskiego.

Ilość wyciągów: 6 orczyków.

Ilość tras: 100 metrów trasy bardzo łatwej, 1,8 km tras łatwych oraz 900 m średnio-trudnych.

 

Podhale i Tatry – Kasprowy Wierch (Zakopane)

Kasprowy Wierch położony jest w grani głównej Tatr i znajduje się zarazem na granicy polsko-słowackiej. Szczyt góruje nad dolinami: Bystrej i Suchej Wody Gąsienicowej po stronie polskiej oraz Cichą Liptowską po stronie słowackiej.

Na Kasprowym Wierchu znajdują się dwie trasy zjazdowe: Gąsienicowa oraz Goryczkowa. Są one polecane narciarzom średniozaawansowanym oraz zaawansowanym ze względu na stromiznę. Dla mniej doświadczonych amatorów białego szaleństwa polecane są nartostrady znajdujące się na przedłużeniach Gąsienicowej i Goryczkowej. Przy dobrych warunkach śniegowych umożliwiają one zjazd nawet do samego centrum Zakopanego.
Ilość wyciągów: 1 wagonikowy, 2 krzesełkowe.

Ilość tras: 4,5 km łatwych, 4,5 km średnio-trudnych oraz 3,7 km tras trudnych.

 

Beskid Śląski – Brenna – Leśnica i Hołcyna

Brenna to duża wieś w Beskidzie Śląskim, zajmująca praktycznie całą, silnie rozgałęzioną dolinę Brennicy posiadająca bardzo dobre warunki do uprawiania narciarstwa. Jednym z terenów narciarskich w tym rejonie jest dolina Leśnicy. Funkcjonują tutaj dwa wyciągi orczykowe. Niedaleko, nieco na wschód znajduje się dolina Hołcyny. Tutaj również znajdują się dwa orczyki. Kolejny, najdłuższy z wymienionych, stok z orczykiem znajduje się w Starym Groniu.

Ilość wyciągów: 5 orczyków.

Ilość tras: 600 metrów łatwych oraz 900 metrów średnio-trudnych tras.

SUBIEKTYWNY RANKING KURORTÓW NARCIARSKICH CZ. I

Rozpoczyna się sezon narciarski. Wielu z nas ma już swoje ulubione miejsca, do których regularnie wraca, inni rozglądają się za ciekawymi ofertami. Żeby ułatwić Wam wybór, przedstawiamy subiektywny ranking kurortów narciarskich, do których naszym zdaniem warto się wybrać na zimowe szaleństwa. Dzisiaj przedstawiamy nasze ulubione zagraniczne miejsca.

 

Słowacja – Tatranská Lomnica

Tatranská Lomnica położona jest u stóp szczytu Łomnicy, który długo uznawany był za najwyższy szczyt w Tatrach. Otaczający Łomnicę krajobraz wysokich gór i specyficzna zabudowa przywołują na myśl najpiękniejsze alpejskie kurorty.

Tatranská Lomnica znana jest przede wszystkim z gondolowej kolejki, którą turyści mogą dostać się na sam szczyt Łomnicy. Dla narciarzy największe znaczenie mają dwa pierwsze odcinki szczytu dochodzące do Łomnickiego Stawu – to wzdłuż nich prowadzą narciarskie trasy zjazdowe. Z Łomnickiego Stawu łatwo dostać się kolejką krzesełkową na Łomnicką Przełęcz, która jest idealnym miejscem dla zaawansowanych amatorów narciarstwa – prowadzą z niej czarne trasy zjazdowe. Kolejny teren zjazdowy umiejscowiony jest na dole, przy drodze do Smokowca. Znajduje się tam polana Jamy z łatwiejszymi trasami – poradzą sobie na nich nawet amatorzy.

Ilość wyciągów: 2 gondolowe, 4 orczykowe i 1 krzesełkowy.

Ilość tras: 2,7 km łatwych, 3,8 km średnich oraz 2,6 km trudnych.
Austria – Brandnertal – Bürserberg i Brand

Brandnertal to typowy, austriacki narciarski region rodzinny. Dolina to tak naprawdę dwa ośrodki: Bürserberg i Brand, gdzie przeważają trasy łatwe i średnio trudne. Tereny łączy snow – express, pociąg z sanek. Ze względu na swój rodzinny klimat, jest to idealne miejsce na wypoczynek dla rodzin z dziećmi. Duża ilość tras łatwych i średnio-trudnych sprawia, że odnajdą się tutaj nawet początkujący narciarze.
Ilość wyciągów: 1 gondolowy, 1 wagonikowy, 5 orczykowych oraz 7 krzesełkowych.
Ilość tras: 27 km łatwych, 23 km średnich i 3 km trudnych.
Włochy – Sestriere

Położone jest na wysokości 2.035 m n.p.m. pomiędzy dwiema Dolinami – Val Chisone i Doliną Susy, w samym sercu narciarskiej „Drogi Mlecznej”, czyli „Via Lattea”. To trzeci co do wielkości region narciarski we Włoszech. Ogromna ilość tras pozwoli na białe szaleństwo narciarzom o każdym stopniu zaawansowania.

Ilość wyciągów: 3 gondolowe, 54 orczykowe oraz 35 krzesełkowych.

Ilość tras: 42 km łatwych, 73 km średnio-trudnych i 30 km tras trudnych.

 

Włochy – Val di Sole/Folgarida-Marilleva

Vali di Sole, czyli Dolina Słońca, jest jednym z najpopularniejszych kurortów we Włoszech, głównie dzięki atrakcyjnym promocjom przygotowywanym specjalnie dla zapalonych narciarzy przez miejscową społeczność. Piękne okolice i ponad 250 kilometrów tras zjazdowych o zróżnicowanych stopniach trudności, sprawiają, że Vali di Sole jest idealnym miejscem na zimowy wypoczynek.
Ilość wyciągów: 6 gondolowych, 1 wagonikowy, 5 orczykowych i 17 krzesełkowych.

Ilość tras: 29 km łatwych, 8 km średnio-trudnych oraz 4 km tras trudnych.

 

Słowacja – Ždiar-Strednica

Ždiar-Strednica to popularny kurort narciarski położony u stóp tatr Bielskich. Jest to idealne miejsce do nauki dla początkujących amatorów narciarstwa, ze względu na to, że 9 kilometrów tras dostępnych na zboczach Farskiej Polany to trasy zjazdowe o łatwym poziomie trudności. Obsługiwane są przez 9 wyciągów orczykowych.

Ilość wyciągów: 9 orczykowych.

Ilość tras: 9 km tras łatwych.